PĘDZLE DO MAKIJAŻU Z CHIN - RECENZJA

09 września

Cześć Kochani! Dzisiejszy post może wywołać małą burzę bo przecież jak można używać pędzli do makijażu, które pochodzą z Chin? W obecnych czasach wszystko co chińskie wydaję się być złe ale moim zdaniem nie do końca tak jest.
Mimo moich małych obaw postanowiłam zamówić dwa zestawy pędzli i zrecenzować je na blogu. Pierwszy zestaw pędzli zawierał 10 egzemplarzy o różnym zastosowaniu. Mogłam sobie wybrać set w kolorze czarnym, białym lub różowym. Jak widzicie mój wybór padł na kolor różowy. Jeśli chodzi o zastosowanie to pędzle z tego zestawu wykorzystuje do makijażu oczu i nakładania na twarz kosmetyków takich jak podkład, puder czy bronzer. Jestem z nich bardzo zadowolona przede wszystkim dlatego, że są bardzo miękkie i wygodne w użyciu. Wszystkie są wykonane z włosia syntetycznego. Składając zamówienie wyobrażałam sobie jakieś niemiłe i klujące włosie a jest całkowicie odwrotnie. Pędzle są na prawdę przyjemne, bardzo delikatne i precyzyjne dlatego z całego serca mogę je wam polecić.

Jeśli chodzi o zestaw drugi zestaw jest on zdecydowanie bardziej rozbudowany. Znajdziecie w nim pędzle głównie do makijażu oczu. Zestaw zawiera 20 elementów. Nie jestem mistrzem makijażu ale dzięki niektórym z tych pędzli jest mi znacznie łatwiej wykonać mój makeup. Moimi ulubieńcami są dwa pędzelki, którymi maluje brwi oraz tak zwane czesadełko. W zestawie są też pędzle-gąbeczki do nakładania cieni, pędzle do podkładu, pędzle do nakładania pomadek i błyszczyków i pędzle dzięki, którym rozblendujemy czy też nałożymy cienie na powieki. Nie używam wszystkich z nich. Mam kilka takich z którymi się nie rozstaje ale nie widzę potrzeby używać wszystkich 20 sztuk. Pędzle również mają włosie syntetyczne i fajnie się nimi pracuje. 

Podsumowując jeśli zaczynacie swoją przygodę z makijażem, nie jesteście super zaawansowani i nie potrzebujecie pędzli z najwyższej półki czy też po prostu odpowiada Wam taki przedział cenowy na prawdo warto je kupić. Mówię o obydwóch zestawach. Jeden i drugi jest godny polecenia w zależności na co się nastawiacie. Pędzle tak jak mówiłam są bardzo miłe w dotyku i fajnie się ich używa. Jeśli chodzi o mycie nie ma z nimi jakichkolwiek problemów. Żadne włoski nie wypadają a pędzle zachowują swój kształt. Zapomniałam jeszcze wspomnieć o różowej gąbeczce w stylu Beauty Blender. Zamówiłam mniejszą wersję bo chciałam spróbować czy to coś dla mnie. Co do nakładania podkładu wolę pędzle, być może ze względu na wielkość. Spróbuję jeszcze z większą ale myślę, że zostanę przy pędzlach. Za to przy nakładaniu korektora sprawdza się rewelacyjnie, dzięki rozmiarowi właśnie. Jej kształt sprawia, że kosmetyk bardzo wygodnie się nakłada i rozprowadza. Piszcie czy miałyście jakieś doświadczenia z tymi pędzlami? Zamówiłybyście je dla siebie? 
ZESTAW 1 (click) | ZESTAW 2 (click) | GĄBECZKA (click)


Jeśli masz pytania - zapytaj tutaj http://ask.fm/creamshine
Zaobserwuj mnie na instagramie - http://instagram.com/creamshine
Bądź na bieżąco i dodaj mnie na snapchacie - creamshine
Subskrybuj mój kanał na YouTubie  -  Creamshine

17 komentarzy

  1. Ja wręcz kocham pędzle z chin i mam kilka zestawów, a jeszcze idą do mnie kolejne! Szkoda jest mi wydać kilkadziesiąt złotych na pędzel, skoro na takich stronach mam pędzle do wszystkiego za kilka dolarów!

    www.weronikajankowska.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, ja właśnie niedawno jedne zamówiłam pędzle ;) zobaczymy co przyjdzie.
    Jestem bardzo wymagająca więc hehe zrobie im mega test!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się własnie zastanawiam and zakupem:)
    Pozdrawiam,
    normxcore

    OdpowiedzUsuń
  4. przydałyby mi się tak duży zestaw pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście mało korzystam z pędzli. Jakos nie przypadły i do gustu. Chociaż mam swój ulubiony zestaw. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już sporo dobrego o pędzlach z Chin, ale jakoś ich za często nie używam, więc zbytecznym byłoby mi je kupować haha
    Pozdrawiam, W.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super :) dowód na to, że do wykonania ciekawego makijażu nie trzeba wydawać fortuny :) również wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dokładnie te same pędzle co Ty te różowe, tylko w kolorze czarnym. Kosztowały mnie 6 euro! A jakoś też niczego sobie. Jestem z nich zadowolona. Sa miękkie, nie podrazniają cery i naprawde solidne. Myłam je wiele razy i żaden włosek nie wypadł. Sa w takim samym stanie jakim byly. Mysle ze nie ma sensu wydawać więcej pieniędzy na coś, co można mieć w dużo niższej cenie a podobnej jakości

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama też posiadam te same pędzle tylko w czerni a z gabki nie jestem zadowolona ! Super podobają mi się zdjęcia :)

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/09/3-lba-liebster-blog-award_9.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam te pędzle i po pierwszym myciu się rozpadły :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo kusza mnie chińskie pędzle, bo są tanie i wyglądają przyzwoicie, ale raczej nie będę w nie inwestować, ponieważ mam kilka i już dawno się rozkleiły i odkształciły, więc wolę nie ryzykować i odłożyć nieco więcej pieniędzy by mieć coś dobrego lub naprawdę dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten drugi zestaw mnie mega zaciekawił :)
    Ja tam nie obawiam się rzeczy z Chin bo tak naprawdę ludzie nie mają świadomości że większość marek produktów z wysokiej pułki są produkowane w Chinach a kupują :)
    Co to gąbeczki to jak pierwszy raz użyłam to pomyślałam że nigdy więcej i tez ciągle używałam tylko i wyłącznie pędzla ale jakoś ostatnio dałam gąbeczce jeszcze jedną szansę i teraz przestałam używać pędzla:) Dużo lepiej kryję gąbeczką ale jedyny minus to troszkę dłużej się nakłada na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo, super, świetna recenzja, fajnie że właśnie teraz ją wstawiłaś bo chciałam je zamówić ;)
    ysiakova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Szukałam właśnie gdzieś opinii na temat takich pędzli. Bardzo dziękuję za ten wpis!

    ALL PASTEL WORLD ♦ written by Natally

    OdpowiedzUsuń

Autorka

Autorka

Snapchat

Snapchat

facebook