JAK UNIKAĆ ZAKUPOWYCH WPADEK

24 października

Hej kochani! Przez bardzo długi okres czas nie dodawałam tutaj postów tematycznych i zamierzam to zmienić. Dzisiaj chciałabym Wam przekazać moje sprawdzone sposoby na uniknięcie zakupowej katastrofy. Kiedy byłam młodsza, robiąc zakupy popełniałam masę błędów, które teraz powtarza moja siostra i pewnie jeszcze wiele innych osób. Dojrzałam i chyba zmądrzałam dlatego chcę się z Wami podzielić na prawdę ważnymi wskazówkami, które pomogą Wam dokonać dobrych wyborów.
1. Muszę to mieć bo teraz właśnie to jest modne! Nigdy nie miałam takiego toku myślenia ale niestety w dzisiejszych czasach jest on bardzo często spotykany. Od zawsze kupowałam to co mi się podoba. Moda nie była dla mnie żadnym wyznacznikiem jednak ostatnio kupiłam rzecz do której nie byłam do końca przekonana mimo, że była i jest hitem modowych stylizacji. Spodnie typu cullotes - rzecz nie dla mnie chociażby ze względu na moje szerokie biodra. Chociaż mega podobają mi się na innej osobie, na mnie nie leżą zbyt dobrze wiec po krótkim zachwycie schowałam je do szafy i pewnie zostaną tam na dobre. Na szczęście kupiłam je w lumpeksie i zapłaciłam za nie jedyne 2 zł ale jeśli poszłabym po nie do sieciówki zapłaciłabym zdecydowanie więcej a potem tylko bym żałowała. Więc wniosek z tego taki, że nie warto sugerować się trendami tylko własnym gustem.
2.Muszę to mieć bo ona to ma. Walczyłam z tym kiedy byłam w podstawówce. Nie wiem co we mnie wtedy wstąpiło ale często chciałam mieć dokładnie to samo co moje koleżanki. Ostatnio też usłyszałam od mojej siostry, że nie kupi bluzki bo jej koleżanka ją ma i nie chce, żeby się obraziła więc przez tyle lat nadal coś jest na rzeczy. Wracając do tematu oraz punktu 1 nie warto decydować się na zakup czegoś w czym nawet nie jesteśmy sobą. Oczywiście nie należy też przesadzać, że nie możemy kupić nic identycznego do swoich znajomych bo jeśli rzecz na prawdę nam się podoba i jest fajna to przecież nie żadna zbrodnia.
3.To nic, że jest trochę za małe albo za duże - muszę to mieć! Kupowanie rzeczy, które tak na prawdę nie pasują to wielki błąd. Po pierwsze na pewno nie będziemy się czuć w tych rzeczach komfortowo. Po drugie niepotrzebnie wydamy pieniądze a po trzecie chomikowanie wcale nie jest dobre. 
4.Rozmiar M na stronie internetowej jest dokładnie taki sam jak M w sieciówce. Wielki błąd! Rozmiary ubrań na stronach internetowych znacznie różnią się od tych w normalnych sklepach szczególnie wtedy kiedy mamy styczność z zagranicznymi stronami. Nie należy się więc sugerować rozmiarem a wymiarami. Ja nosząc rozmiar L zamówiłam bluzę w rozmiarze 3XL i powiem Wam, że jest akurat więc sami widzicie jaka zdarza się rozbieżność rozmiarowa. 
5.Muszę coś kupić, przecież nie wrócę z pustymi rękami. Ten punkt bardzo mnie bawi. Miałam ten problem i bardzo długo się z nim borykałam. Zauważyłam, że czasami z taką myślą walczy mój mąż. Na zakupach trzeba zachować zdrowy rozsądek. Kupowanie czegoś na siłę do niczego nie prowadzi a jeśli już na prawdę nie chcecie wracać do domu z pustymi rękami zainwestujcie w coś klasycznego np: ramoneskę, którą zawsze warto mieć w szafie albo białą koszulę, która jest bardzo uniwersalna. 

Sweter - (tutaj) | Spodnie - (tutaj) | Buty - Bonprix
Torebka - 

Jeśli masz pytania - zapytaj tutaj http://ask.fm/creamshine
Zaobserwuj mnie na instagramie - http://instagram.com/creamshine
Bądź na bieżąco i dodaj mnie na snapchacie - creamshine
Subskrybuj mnie na YouTube - mój kanał

20 komentarzy

  1. Zgadzam się z tym wszystkim co napisałaś :)klik :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim przypadku rzadko zdarzają się jakiekolwiek wpadki, ale jednak są, zwłaszcza w ostatnim czasie. Warto trzymać się Twoich rad :)
    Ślicznie wyglądasz!
    olaablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz absolutna rację i podpisuje się pod Twoimi słowami w każdym punkcie !
    Ten szał na to co modne, lub na to co ma ktoś inny... chore !
    www.xavilove.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszym sposobem na to, by nie wpadać w pułapki zakupoholizmu jest mieć zawsze mało pieniędzy - i przy sobie i ogólnie.
    Wtedy człowiek liczy każdy grosz i zanim coś do domu przyniesie, to 10 razy się zastanowi ;P

    Oddawaj torebkę - świetna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie :*. Jesli chodzi o trendy trzeba umieć dopasować je do swojej sylwetki :D. Dla mnie hiszpanka to takie cudo :D że ah... żałuje że mamy już Jesień :(.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może niekoniecznie kieruję się tym, co opisałaś, ale często kupuję coś, a potem tego żałuję...
    http://aleksandragroszkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe rady. Te zakupowe rady na pewno przydadzą się wielu twoim czytelnikom.
    Pozdrawiam.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-races.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, to są bardzo ważne zasady :) świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację! Zgadzam się ;d


    zapraszam na nowy post
    http://olaabo.blogspot.com/2016/10/zaufanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi praktycznie nie zdażają się zakupowe wpadki, bo zwykle podchodzę rozsądnie do zakupów :)
    www.weronikajankowska.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahah w 100% sie zgadzam :) Moja host mama zawsze na mnie stęka,że jestem niezdecydowana bo czasami wracam bez zakupów, ale nie lubię kupować na siłe :) Pozdrawiam
    dream-it-evie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety jako nastolatka, w wieku gimnazjalnym kierowałam się tylko tymi zasadami. Kończyło się to zawsze tak, że nic do siebie nie pasowało, musiałam do każdej rzeczy dokupić coś dodatkowo żeby w ogóle jakoś to wyglądało... Moja szafa pękała w szwach a ja i tak nie miałam nic co mogłabym dziś założyć. Na szczęście moje myślenie się zmieniło i teraz próbuję zachować minimalizm i kupować takie rzeczy, żeby każdą ze sobą połączyć :).
    Obserwuje :).
    http://maejkap.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydatne rady. Podoba mi się stylizacja :)
    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Punkt 5 pojawiał się u mnie najczęściej, na szczęście nie myślę już w taki sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś tez tak miałam, ze dana rzecz nie była w moim rozmiarze to kupowałam większe ;)
    Bluzki jeszcze jako tako wyglądały, ale np. swetry to była porażka ;) wyglądałam jakbym wzięła je z szafy mamy ;)
    Co do punktu pierwszego kiedyś kupowałam wszystko co było modne (galaktyczne leginsy :D ), ale teraz już na to nie patrze i ubieram się po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz racje z tymi punktami. To śmieszne, ale ja zawsze mam tak, że nie mogę wrócić z pustymi rękami z zakupów, muszę kupić cokolwiek, bo potem mam wyrzuty sumienia, hahah ;P Świetny masz ten sweter!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! UNREALIZABLE

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, I love your outfit, it's gorgeous. The jumper is amazing. You have a great blog, would you like to follow each other?

    OdpowiedzUsuń
  18. Hehe tak, niektóre punkty są zabawne :) Mój ulubiony, przecież nie wyjdę ze sklepu z pustymi rękoma :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Im jestem starsza tym popełniam mniej tego typu błędów :-) choć zdarzają się ale bardzie w temacie pielęgnacji i makijażu niż odzieży ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kupuje bo lubie. Nigdy mi sie nie zdarzyło myslec w ten sposób jak wyzej napisałas. U mnie jest odwrotnie z kupiwaniem. Nigdy nie chodze na tak zwane "zakupy". Kazdego dnia nie zamierzam kupowac a jednak zawsze mi sie to zdarza bo jak by nie mam wyjscia. Robie przecene u mnie w pracy a potem to kupuje bo mysle sobie že jest to za tanie by nie kupic I łapie kazdą mozliwą "okazje" w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń

Autorka

Autorka

Snapchat

Snapchat

facebook