MAŁY BLOGOWY I ŻYCIOWY KRYZYS

09 lutego

Cześć kochani! Ostatni post pisałam aż 17 dni temu i strasznie mi głupio z tego powodu. Obiecałam sobie systematyczne dodawanie postów jednak do końca nie wyszło. Czuję, że rok 2017 będzie bardzo zaskakujący, pełny nowości i niespodzianek. Odniosę się do tytułu wpisu i kryzysu, który niestety mnie dopadł. Bardzo ciężko jest mi się ostatnio zorganizować. Mam masę postów do opublikowania, jeszcze więcej zdjęć do zrobienia i filmików do nagrania ale totalnie nie mogę zrealizować moich planów z tym wszystkich związanych. Może to jakiś chwilowy kryzys? Cykanie fotek na dworze przy minusowych temperaturach nie jest przyjemne. Zdjęcia w domu wychodzą średnio i nie jestem z nich zadowolona. Z dnia na dzień dokładam sobie coraz więcej rzeczy do zrobienia i czuję, że moja głowa zaraz eksploduje. Postanowiłam dzisiejszym postem zażegnać blogowy kryzys i postawić krok do przodu. Zdecydowanie za długo nie pisałam i sama nie popieram takiego zachowania u innych blogerów. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy a ja znajdę magiczne siły i umiejętność organizowania sobie czasu. Co do życiowego kryzysu...przytyłam i na pewno to zauważyliście. Jakieś 2-3 miesiące temu udało mi się schudnąć około 6 kg i w momencie kiedy wróciłam do starych nawyków kilogramy wróciły...chyba ze zdwojoną siłą. Miałam tydzień konkretnego załamania, nie wiedziałam od czego zacząć i właściwie co ja mam ze sobą zrobić. Nawiązałam współpracę z pewną firmą, która jest producentem bardzo fajnych herbat oczyszczających. Dostałam paczkę i wiedziałam, że muszę kiedyś zacząć ten 30-dniowy detox. Powiem Wam, że ta współpraca była dla mnie największą motywacją. Podpisaliśmy umowę i wiedziałam, że chcę się z niej wywiązać w 200%. Zwlekałam z wypiciem pierwszego kubka...wiedziałam, że w momencie kiedy zacznę chcę dorzucić do tego również zdrowe jedzenie i ćwiczenia. Na prawdę było mi ciężko ale udało się zacząć 2 lutego i tak dzisiaj mija właśnie tydzień. O efektach i zmianach jakie wprowadziłam w życie dowiecie się z kolejnego postu. Mogę Wam jedynie powiedzieć, że mega cieszę się, że postawiłam ten pierwszy krok i całkowicie zmieniłam swoje myślenie. Wspomniałam, że rok 2017 będzie pełen zaskoczeń i niespodzianek. Jutro czeka mnie bardzo fajny dzień i nie chcę zapeszać więc na razie nie zdradzę szczegółów. Kolejną nowością jest fakt, że kupiliśmy pieska. Nazwaliśmy go Lucky i jesteśmy nim mega zauroczeni. Jest jeszcze kolejna nowość ale trochę dla mnie przykra więc tego tematu raczej nie będę poruszała. Sami widzicie co się u mnie dzieje. Wzloty, upadki, zaskoczenia, realizowanie planów i wiele ważnych decyzji do podjęcia. Trzymajcie za mnie kciuki!
Sukienka - (tutaj) | Choker - (tutaj) | Buty - (Bonprix) | Koszulka - (Shein)

Jeśli masz pytania - zapytaj tutaj http://ask.fm/creamshine
Zaobserwuj mnie na instagramie - http://instagram.com/creamshine
Bądź na bieżąco i dodaj mnie na snapchacie - creamshine
>> Subskrybuj mnie na YouTube - mój kanał 

12 komentarzy

  1. Uszy do góry będzie lepiej :D !

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyglądasz :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz świetnie! Wcale nie widać tych 6kg.

    Na pewno wszystko ogarniesz. :) Może spróbuj zrezygnować z jakichś celów. Czasem warto się skupić na mniej niż na więcej.

    Bardzo fajny blog. Chętnie tu jeszcze wpadnę. Pozdrawiam - Oczytana Babeczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dotrwaj do wiosny. Później już będzie z górki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę Ci wytrwałości w postanowieniach :) a tych kilogramów w ogóle nie widać, także nie przejmuj się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w osiągnieciu swoich celów. Super,ze macie pieska! Mądra decyzja. A wyglądasz slicznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny look :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny look :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uszy do góry, ja od kiedy mam 2 dzieci też nie mogę się pozbierać i od 5 lat mam kryzys :P Pozdro :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie martw się , ważne że już wróciłaś, ślicznie wyglądasz ;)


    Kinga Dobrowolska – blog
    Zapraszam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś piękna! Czy to +6 kg czy - 6kg! Masz taką urodę, że we wszystkim wyglądasz dobrze!
    Będzie dobrze, zaraz wiosna i nam się zachce!

    <3

    OdpowiedzUsuń

Autorka

Autorka

Snapchat

Snapchat

facebook