21-LETNIA MAMA ORGANIZUJE CHRZEST

02 maja

Cześć kochani ! Dziś postanowiłam napisać dla Was post o tym jak zorganizowałam (oczywiście nie sama a z mężem) Chrzest Święty Oliwki. Mam dla Was również, krótką fotorelacje. Czułam, że ciąży na mnie wielka odpowiedzialność. Zorganizowanie takiej uroczystości wcale nie jest takie łatwe. Do tej pory zawsze byłam gościem a teraz musiałam się wcielić w rolę organizatora i gospodarza. Musiałam stanąć na wysokości zadania. Zatroszczyć się o wszystkich gości a przede wszystkim o moją córeczkę.

Punkt pierwszy - Ubranko dla Oliwki

Chrzest to wyjątkowa i często pierwsza uroczystość dziecka. Chciałam żeby strój Oliwii podkreślił wyjątkowość tej chwili. Jak wybrać odpowiednią sukienkę na chrzest dla córeczki? Chciałam, żeby była piękna i elegancka. Gdzie takiej szukać? Ja wiedziałam. Od początku jesteśmy bardzo blisko z firmą Abrakadabra. Nigdzie nie widziałam tak przepięknych strojów jak u nich. Wybór sukienki okazał się bardzo prosty bo niedługo po otworzeniu strony moim oczom ukazała się taka sukienka jaką sobie dla Oliwki wymarzyłam. Zobaczycie ją dokładnie na filmiku, który niedługo ukaże się na moim kanale oraz kolejnym poście z efektami prosto ze studia fotograficznego, które odwiedziliśmy jeszcze przed całą uroczystością. Ubranko dla Oliwki miało być nie tylko piękne ale również wygodne i dobrze wykonane. Wybrana przeze mnie sukienka na prawdę spełniała wszystkie moje oczekiwania a Oliwka wygląda w niej jak mała księżniczka. 

Punkt drugi - Chrzest Święty w Kościele

Ten punkt stresował mnie najbardziej. Jestem wierząca ale nie chodzę co niedziele do Kościoła. Myślę, że jeśli mam ochotę się pomodlić mogę to zrobić w domu w ciszy i skupieniu. Kiedy jechaliśmy załatwić wszystkie formalności byłam bardzo spięta, rozmowa z księdzem na prawdę bardzo mnie stresuję chociaż nasz proboszcz jest na prawdę w porządku. Pożartował, popytał, dał nam nawet małżeńskie rady. W dzień Chrztu od razu po zdjęciach udaliśmy się razem z rodzicami chrzestnymi Oliwii do Kościoła, potem dołączyła do nas reszta rodziny. Oliwka w Kościele dała nam popalić ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ciągle gaworzyła, śpiewała, tańczyła. Każdego rozśmieszyło to, że kiedy ksiądz polał Oliwce główkę święconą wodą od razu zasnęła i spała tak aż do momentu kiedy dojechaliśmy do restauracji i wszyscy nasi goście chcieli się z nami przywitać.

Punkt trzeci - Przyjęcie w restauracji

Zdecydowanie najprzyjemniejsza część całego dnia ale i też najbardziej wymagająca. Sporo czasu kosztowało nam zorganizowanie takiego przyjęcia. Zastanawialiśmy się którą restaurację wybrać ale razem z mężem zdecydowaliśmy się na miejsce, które oboje dobrze znamy i najlepiej nam odpowiada - Zajazd Leon. Razem z właścicielką ustaliliśmy menu i wszystkie inne rzeczy związane z uroczystością. Umówiliśmy się kiedy mamy dowieść potrzebne rzeczy i odliczaliśmy. W między czasie mój mąż wpadł na pomysł, żeby na przyjęciu była jakaś muzyka i tak oto czas nam i naszym gościom umilał - CJ JARO. Na początku nie podobał mi się ten pomysł ale potem całkiem zmieniłam zdanie. Chrzciny to uroczystość gdzie ludzie raczej nie tańczą i nie bawią się tak jak na osiemnastkach czy weselach a nam zależało żeby wszyscy fajnie spędzili czas i bardzo pomógł nam w tym Jarek, który po mistrzowsku zabawiał wszystkich zaproszonych. W momencie kiedy razem z mężem, matką chrzestną Oliwki i jej partnerem przebraliśmy się w specjalne stroje wszystkie dzieci dostały tyle energii, chciały się bawić razem z nami. Po krótkim przedstawieniu jakie zafundowaliśmy wszystkim gościom do zabawy dołączyli również dorośli i tak bawiliśmy się do wieczora. Pisałam Wam, że nie mogłam znaleźć sukienki a wystarczyło wcześniej umówić się z Jarkiem, myślę, że strój królewny śnieżki całkiem mi pasował. Wszystko się udało i jesteśmy bardzo zadowoleni, mimo tego, że na początku byłam całkowicie zestresowana i lepiej było się do mnie wcale nie odzywać kiedy przyjęcie się kończyło było mi przykro, że to już koniec. 

Pytania możecie zadawać tutaj : http://ask.fm/creamshine

16 komentarzy

  1. Widzę ze wesoło było. Ja jeszcze muszę chwilkę poczekać aż mi sie syn urodzi i zorganizujemy chrzest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super impreza! Piękna sukieneczka <3 Szkoda tylko, że dziecko nie będzie tego pamiętać.
    http://mlodamamakacpra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęci:) a córeczke masz śliczna nie mogę się kiedy ja będę organizować chrzest czy ślub. Widać po zdjęciach,że dobrze sie bawiliście. pozdrawiam i zapraszam wolnej chwili do mnie motykastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie duże dziecko dopiero chrzczone -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam chrzczona zaraz przed Pierwszą Komunią, więc nie widzę nic dziwnego w wieku Oliwki :). Wszystko zależy od rodziców, a nie ma jakiś wymagań co do tego KIEDY ma się odbyć chrzest.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. O... Ja i moje rodzeństwo chrzciny mieliśmy w domu. Ja miałam najwięcej gości, a moja siostra tylko chrzestnych i ich rodziców(moich chrzestnych).
    Mój blog
    Mój kanał
    Zapraszam na Facebooka

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój Piotrek był chrzczony jak miał dwa miesiące. W kościele dał niezły popis swoich głosowych umiejętności. Szczęśliwie w końcu zasnął. Przyjęcie mieliśmy skromne w domu, tylko najbliższa rodzina. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. BARDZO FAJNY POST. AŻ MIŁO SIĘ PATRZY NA TAKIE ZDJĘCIA

    OdpowiedzUsuń
  8. rewelacyjne zdjęcia! i jaka urocza jest ta sukienka ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczna sukienka. Chrzest jest zawsze stresującym wydarzeniem dla rodziców, bo to pierwsza poważna uroczystość ich dziecka. Jednak potem zapomina się o stresie, pozostają miłe wspomnienia i piękne zdjęcia. Pozdrawiam ;)

    www.mimi-bambini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeeej masz śliczną córcie! Pewnie dużo zachody z tą całą organizacją ale było warto bo po zdjęciach widze, że wszyscy sie super bawili ! :))

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/04/random-eyeshadow.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczną sukienkę miała do chrztu :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przy organizacji swojej osiemnastki dowiedziałam się, jakie to trudne, by wyprawić przyjęcie. Chrzest wydaje mi się jeszcze trudniejszy. Gratulacje! :)

    http://p-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze? Ja tu widzę mini wesele. Czy na prawdę warto robić cyrk, odsuwając na bok to, co najważniejsze - wprowadzenie dziecka do wspólnoty ludzi wierzących, czyli Kościoła właśnie? Nie rozumiem. I nie chcę zrozumieć zeświedczenia sensu S a k r a m e n t u. A z resztą... Ostatnio popełniłam wpis na ten temat: https://okiemsary.wordpress.com/2016/04/28/sakrament/ Zapraszam do podzielenia się contrą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna córeczka! Ja też się nazywam Oliwia :D
    ZAPRASZAM DO MNIE CLICK

    OdpowiedzUsuń

Autorka

Autorka

Snapchat

Snapchat

facebook